Logo SP 1 w Słupnie

menu

Licznik odwiedzin

W tym miesiącu: 3492
W sumie: 32279

Warto przeczytać

 

 

WARTO PRZECZYTAĆ

Wskazówki dla Rodziców

· przygotuj dziecko do przedszkola, porozmawiaj o zaletach wspólnych zabaw z rówieśnikami i nauczycielem, innych korzyściach płynących z uczęszczania do przedszkola;

· zostawiaj dziecku więcej swobody w wykonywaniu czynności samoobsługowych, pozwól samodzielnie jeść, myć się, sprzątać zabawki i koniecznie je pochwal. To wzmocni u dziecka wiarę we własne siły, możliwości i umiejętności, utwierdzi w przekonaniu, że poradzi sobie w grupie przedszkolnej;

· pozwól dziecku zabrać ulubioną maskotkę, będzie się z nią czuło bezpieczniej i pewniej. 

· nie przedłużaj momentu rozstania z dzieckiem, żegnaj się szybko i powiedz, że po nie przyjdziesz. Nie mów, że wrócisz za kilka minut, lepiej wytłumacz, że teraz idziesz do pracy i przyjdziesz do przedszkola, kiedy skończysz pracę;

· jeśli obiecałeś, że przyjdziesz wcześniej to dotrzymaj obietnicy. W przeciwnym razie dziecko straci do Ciebie zaufanie;

· nie zabieraj dziecka do domu, gdy płacze w szatni podczas rozstania. Jeśli choć raz tak postąpisz, dziecko uzna, że płaczem może zdziałać wiele na swoją korzyść;

· staraj się panować nad swoimi emocjami, bo dziecku bardzo szybko one udzielają się. Jeśli bardzo przeżywasz rozstanie z dzieckiem poproś innego członka rodziny o odprowadzanie dziecka do przedszkola przez jakiś czas;

· po rozstaniu z dzieckiem nie zaglądaj do sali, aby sprawdzić czy płacze, czy bawi się z innymi dziećmi. Gdy dziecko Cię zobaczy, to resztę dnia może spędzić przy drzwiach z nadzieją, że znów tam się pojawisz;

· nawiąż kontakt z nauczycielem, przekaż informacje o dziecku (np. ulubione zabawy, problemy emocjonalne, wychowawcze itp.);

· współpracuj z nauczycielem w zakresie ujednolicenia oddziaływań wychowawczo - dydaktycznych przedszkole - dom. Przyjmuj ze spokojem opinie i uwagi o dziecku nawet te trudne do zaakceptowania przez Ciebie, bo nie są one wynikiem negatywnego stosunku do dziecka, lecz troski o nie.

 

 

BAJKI TERAPEUTYCZNE

 

 

 

Bajki to utwory najbliższe dziecku, można  powiedzieć, że towarzyszą malcowi niemalże od pierwszych chwil życia. Zanim na dobre zaczęliśmy rozumieć i posługiwać się mową, już w kołysce nasze babcie często opowiadały nam przepiękne, baśniowe opowieści. 

 

Każda bajka wzbogaca doświadczenia, wyobraźnię dziecka, ukazuje inne wzorce myślenia. Baśnie czy bajki od dawna nazywano literaturą pocieszenia – mały czytelnik może utożsamić się z bohaterem, poczuć, że  jest w podobnej sytuacji -  wówczas widzi, że nie jest samo ze swoim problemem, lecz inni też go mają i potrafią sobie z nim poradzić. Maluch słuchając opowieści o Kopciuszku, czy Brzydkim Kaczątku, ma nadzieje, że tak jak  bohaterowie, kiedyś i ono zostanie docenione i spotka go zasłużona nagroda. Dzięki temu świat staje się dla malca mniej zagrażający. Można zatem powiedzieć, że każde bajkowe opowiadanie to pewnego rodzaju antidotum na trudną dla maluszka sytuację, czy jakiś problem. 

 

Mamo, Tato,  boję się, mam problem,  choć często nie wiem, jak Wam o tym powiedzieć….

 

Jakże trudno jest mówić dziecku o swoich problemach, często samo je dobrze nie rozumie, nie potrafi ono zwerbalizować swoich lęków i niepokojów. To może powodować, że Twój malec będzie rozdrażniony, będzie często płakał, popadał w skrajne nastroje. Aby temu wszystkiemu zaradzić niedawno pojawiły się specjalnie stworzone dla terapii bajki terapeutyczne.  Bajki te adresowane są dla dzieci od 3 roku życia. Celem takich bajek  jest uspokojenie, zredukowanie problemów emocjonalnych i wpieranie w rozwoju osobowości. Ponieważ, tak jak wspomniałam, maluch nie potrafi nam jeszcze dokładnie powiedzieć, co go trapi, chętnie wysłucha bajki czy opowiadania, w którym odnajdzie kogoś, kto ma analogiczny problem. Pozna jego odczucia oraz przede wszystkim – sposoby wyjścia z trudnej sytuacji.

 

Maluszek słysząc, że nie tylko on ma podobne problemy, poczuje wielką ulgę, zrozumie, że nie jest osamotnione, że nie ma, czego się wstydzić. Bajki terapeutyczne w dużej mierze przynoszą również ulgę rodzicom, którzy wcześniej nie wiedzieli, jak rozmawiać ze swoim zamartwionym dzieckiem. 

 

Rodzice pamiętajcie! 
Każdy kochający rodzic, chce aby jego dziecko czuło się całkowicie bezpieczne 
i wolne od lęków. Ale przecież nawet najszczęśliwsze, mające poczucie bezpieczeństwa dziecko musi przejść przez okresy intensywnego lęku, gniewu i poczucia odosobnienia. To że wasz maluch boi się ciemności, wyobraża sobie, że za kanapą mieszka zły wilk, który chce je pożreć, jest normalnym etapem rozwoju osobowości. Nigdy nie naśmiewaj się z dziecięcych obaw,  nie powtarzaj w kółko „to bzdura, nie masz, czego się bać”, „nie wymyślaj takich historii”. Nie próbuj też za dziecko pokonać jego lęk – to nie przyniesie dobrych rezultatów.  Nikt, nie może za dziecko pokonać przeszkód, jakie stawia przed nim dziecięcy świat.

 

Do zastosowania terapii z zastosowaniem bajek nie jest potrzebne wykształcenie psychologiczne, czy pedagogiczne, mogą po nie sięgać rodzice i opiekunowie – bo bajka działa sama w sobie. Bajki terapeutyczne to wyjątkowa technika wzbogacenia osobowości dziecka. To doskonały środek, wręcz recepta, aby pomóc w wszelkiego rodzaju trudnościach, na które dziecko napotyka – zwłaszcza w dzisiejszych czasach, w dobie komputerów 
i telewizji, kiedy książka często zostaje zapomniana.

 

 

 

„Razem raźniej i przyjaźniej” – bajka terapeutyczna

 

 

 

W wielkim stawie, tuż obok Sosnowego Lasu, 

 

mieszkały zielone żabki, które robiły dużo hałasu.

 

Wieczorami głośno rechotały, kumkały i wesoło się śmiały. 

 

Wszystkie bardzo się lubiły, często w „szkołę” się bawiły.

 

Jedna była nauczycielką, druga dyrektorem,

 

trzecia była panią woźną, a pozostałe odgrywały uczniów role.

 

Bardzo tę zabawę lubiły, zawsze zgodnie się bawiły

 

i o pójściu do prawdziwej szkoły od dawna marzyły.

 

Żabki nie chodziły jeszcze do szkoły, bo były za małe. 

 

Na harcach i zabawach spędzały dni całe.

 

Wreszcie przyszła pora na naukę w szkole.

 

Żabki poszły do pierwszej klasy szczęśliwe i wesołe.

 

Bardzo szkołę polubiły, wszystkie chętnie się uczyły.

 

Pilnie zadania domowe odrabiałyi bardzo grzecznie się zachowywały.

 

Były dla siebie miłe, nigdy się nie kłóciły, chętnie z sobą przebywały

 

i w razie potrzeby sobie pomagały.

 

Pewnego dnia do ich klasy przyszedł nowy kolega.

 

Pani wychowawczyni, Kacpra dzieciom przedstawiła

 

i o przyjazne powitanie wszystkich poprosiła. 

 

Żabki do nowego kolegi miło się uśmiechały,miejsce w ławce mu wskazały.

 

Jednak nowy uczeń był bardzo ponury,i nie odzywał się do nikogo.

 

Nie odpowiadał na pytania, nie siadł z żabkami do wspólnego śniadania.

 

Po lekcjach szybko wychodził ze szkoły.

 

Nie pojawiał się na podwórku,na którym żaby puszczały latawce na sznurku.

 

Mijały dni za dniem.

 

Żabki bardzo się starały, by polubił ich nowy kolega.

 

Częstowały go pysznościami, a on odmawiał, mówił, że nie potrzeba.

 

Zapraszały go do wspólnej zabawy, a on mówił, że nie ma ochoty,

 

a nawet kiedyś wykrzyczał, że głupie są ich zabawy i psoty.

 

Stawał się niegrzeczny.

 

Na naukę nie miał ochoty.Zaczęły się z nim prawdziwe kłopoty.

 

Miał problem z czytaniem, bardzo trudził się nad każdym matematycznym zadaniem,

 

miał też kłopoty z pisaniem.

 

Dzieci chciały mu pomóc w nauce,wspólnie odrabiać zadania, 

 

a on powiedział, że to jego sprawa,i nie chce słuchać ich czczego kumkania.

 

Nic im do tego, niech każdy pilnuje siebie samego.

 

Kiedyś dzieci wielką wieżę zbudowały,równiutko klocki poukładały.

 

Dumne były ze swojej pracy i chciały pokazać ją pani.

 

Czekały, aż pani wejdzie do klasy i nagle stała się rzecz niebywała.

 

Kacper kopnął w klocki i wieża się rozsypała.

 

Dzieci zdumione patrzyły na kolegę, a część żabek po prostu się popłakała.

 

Po raz pierwszy w klasie dzieci były smutne, Kacper wywołał kłótnię.

 

Powiedział dzieciom, że wszystkie są głupie,

 

że w nosie ma ich zabawy. Kopnął tornister Kumkumki,

 

rzucił ołówkiem Ropuszka, wystawił język Żabusi

 

i powiedział, że wcale do szkoły chodzić nie musi.

 

Po lekcjach żabki poszły do pani i o wszystkim jej opowiedziały.

 

Pani bardzo się zmartwiła, ale dzieciom tłumaczyła, że ciężko jest Kacprowi, że potrzebuje czasu, żeby polubić nową szkołę,i żeby się nie smuciły – mają jak zawsze być wesołe.

 

Prosiła, żeby się dzieci na niego nie gniewały, i jeszcze trochę cierpliwości mu okazały.

 

Po kilku dniach Kacper wrócił do szkoły.

 

Siedział spokojnie, nie dokuczał nikomu,ale żabki nie poprosiły go do wspólnej zabawy,

 

nie uśmiechały się do niego miło.

 

Trochę Kacprowi smutno się zrobiło i zaraz po lekcjach pobiegł do domu.

 

Nazajutrz dzieci poszły na szkolną wycieczkę,

 

trochę pochodzić po lesie, usłyszeć skąd echo niesie.

 

Kiedy zbliżali się do stawu, usłyszały przeraźliwy krzyk. 

 

Wszystkie żabki skoczyły tam w mig.

 

Najszybciej skakał Kacper i pierwszy dotarł do stawu.

 

A to mama Sowa głośno krzyczała, bo do wody wpadła jej córeczka – sówka mała. Kacper nie namyślał się ani chwili, skoczył do wody i płynął szybko w stronę pisklęcia.

 

Już zaczął tonąć maluszek, już pełen wody był jego brzuszek.

 

W ostatniej chwili chwycił go Kacper, ciężko oddychał ze zmęczenia, 

 

ale nie puszczał maleńkiego, tylko powoli płynął do brzegu najbliższego.

 

Był już bardzo zmęczony, tracił siły, a do pokonania długie metry przed nim były. Nagle poczuł, że lżej mu się zrobiło, bo na pomoc kilka żabek przybyło. Kumkumka, Żabusia i Ropuszek, dzielnie Kacprowi pomagali,i wspólnie życie maleńkiej sówki uratowali.

 

Mama sowa ze łzami żabkom dziękowała, wszyscy patrzyli na Kacpra z podziwem, głośno go oklaskiwali, podziwiali, gratulowali.

 

Po raz pierwszy Kacper uśmiechnął się szeroko, i poczuł się szczęśliwy.

 

Uwierzył, że w nowej klasie będzie miał przyjaciół prawdziwych.

 

Bo pomimo tego, że sprawiał im dużo złego w trudnej chwili nie zostawili go samego.

 

Przyszli mu z pomocą i wspólnie uratowali pisklaka.

 

Kacper spuścił oczy i wszystkich głośno przepraszał,

 

za wszystkie przykrości, które im uczynił,za to, że byli smutni z jego winy.

 

Zrozumiał, że w gromadzie jest raźniej,że razem można uczynić bardzo wiele,

 

że każdemu w życiu potrzebni są przyjaciele.

 

Dlaczego warto czytać dzieciom?

 

http://4.bp.blogspot.com/-JfBgh9IkuyU/UNB2PEhCV0I/AAAAAAAAAMw/XbDSyaV9N_Y/s320/czerwony_kapturek.jpg

Dyrektor zaprasza

Elżbieta Bielec 

   Szkoła Podstawowa nr 1

im. Marii Konopnickiej w Słupnie

Aleja Jana Pawła II 14

05-250 Radzymin

tel. +48 22 786 50 10

gslupno@wp.pl

Zobacz również

wersja językowa

Kalendarz

sierpień 2018
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
Ni
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Zegar

  • :
  • :
Akceptuję

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.